GPS
NAVigation Signal Timing And RangingSystem
GPS
Nawigacja SatelitarnaCiekawe linki
STRONY WARTE ODWIEDZENIA
Palmtopy
HDTV
Nawigacja GPS
Artykuły
sponsorowane
Pierwszy artykuł
Drugi artykuł
Trzeci tekst
Czwarty artykuł
Piąty artykuł
Szósty artykuł
Siódmy artykuł
Ósmy artykuł
Dziewiąty artykuł
Dziesiąty artykuł
Unia Europejska i USA postanowiły stosować wspólny sygnał w systemach nawigacji satelitarnej Galileo i GPS nowej generacji. Dzięki temu urządzenia nawigacji satelitarnej na całym świecie będą precyzyjniejsze i niezawodne.
Umowa UE i USA to doskonała wiadomość dla kierowców, pilotów i innych użytkowników nawigacji satelitarnej. Za kilka lat ich urządzenia będą korzystać nie tylko z sygnału przekazywanego bezpłatnie przez flotę 30 amerykańskich satelitów GPS, ale także przez satelity europejskiego systemu Galileo, które na początku przyszłej dekady znajdą się na orbicie. Dzięki temu urządzenia nawigacji satelitarnej powinny pracować precyzyjniej i z mniejszym ryzykiem zakłóceń, szczególnie w mieście.
Europejski system nawigacji satelitarnej Galileo ma być konkurentem amerykańskiego GPS. W przeszłości wywoływało to spory między Brukselą i Waszyngtonem. Urzędnicy NATO ostrzegali, że uruchomienie Galileo może doprowadzić do zakłóceń sygnałów GPS, które są przeznaczone do celów militarnych. Spór zażegnano trzy lata temu, dokonując podziału częstotliwości do cywilnego użytku i dla celów militarnych zarówno w GPS, jak i w Galileo.
Teraz już nie ma mowy o sporze. Przeciwnie - podpisana właśnie umowa stanowi wsparcie USA dla Galileo, którego uruchomienie opóźniło się o kilka lat z powodu sporów europejskich koncernów o podział zysków z budowy i eksploatacji gwiezdnej nawigacji. - Ta umowa powinna ułatwić szybkie przyjęcie Galileo na światowych rynkach, na równej pozycji z GPS - ocenił Mattias Ruete, dyrektor generalny Komisji Europejskiej ds. energii i transportu.
Satelity nawigacyjne
W tym wypadku na szczególną uwagę zasługują satelity typu Navstar które umożliwiają pracę odbiornikom GPS. Mogą one wyznaczyć położenie odbiornika na ziemi z dokładnością do kilku centymetrów. Potrzebne do tego są jednak specjalne kody używane przez wojskowych. Zwyczajnym śmiertelnikom pozostają urządzenia ustalające pozycję z mniejszą dokładnością.
Inne satelity skonstruowane do podobnych celów to amerykański Transit i rosyjski Kosmos.
Producenci odbiorników prześcigają się w oferowaniu coraz to wymyślniejszych funkcji i czynienia odbiorników mniejszymi, tańszymi i prostszymi w obsłudze. Standardem jest możliwość nazywania zapamiętanych punktów i grupowania ich w trasy. Po trasie takiej użytkownik zostanie automatycznie przez odbiornik poprowadzony. W czasie poruszania się do wyznaczonego punktu stale będzie otrzymywał informacje o kursie, prędkości, prędkości zbliżania się do celu i szacowania czasu przybycia.
Graficzny wyświetlacz pokaże obraz kompasu z zaznaczonym kursem, lub tzw. „higway view” czyli przedstawienie drogi prostej (odbiornik porusza się dokładnie w stronę celu) lub skręconej (należy skorygować kurs). Lepsze modele same rejestrują przebytą drogę, znacząc ją bezpośrednio na graficznym wyświetlaczu.