Ciekawe linki

STRONY WARTE ODWIEDZENIA

palmtop Palmtopy
hdtv HDTV
gpsNawigacja GPS

Artykuły




sponsorowane

Pierwszy artykuł
Drugi artykuł
Trzeci tekst
Czwarty artykuł
Piąty artykuł
Szósty artykuł
Siódmy artykuł
Ósmy artykuł
Dziewiąty artykuł
Dziesiąty artykuł


Segment kontrolny jest funkcjonalnie zbliżony do GPS, z tym, że znajduje się w całości na terytorium Rosji. Główna stacja kontrolna jest w Golicyno koło Moskwy. Stacje monitorujące znajdują się w St. Petersburgu, Ternopolu, Jenisiejsku i Komsomolsku nad Amurem. Niezależnie w Niemczech działa stacja monitorująca Neustrelitz.
Wojsko rosyjskie z powodu kłopotów finansowych ma pewne problemy z systemem lokalizacyjnym, czego efektem jest pewna ilość niesprawnych satelitów nawigacyjnych oraz orbit zawierających luki. Przez wysoki współczynnik DOP występują istotne błędy w wyznaczanej pozycji.
Odbiorniki GLONASS produkcji rosyjskiej są przeważnie typami wojskowymi lub okrętowymi. Odbiorniki uniwersalne (dla GPS i GLONASS) są produkowane przez niektórych producentów zachodnich takich jak Ashtech Z18 i inne.
Dlatego też skuteczność systemu GLONASS jest w tej chwili nieporównywalnie niższa od odpowiednika amerykańskiego.


Firma NavStar pracuje obecnie nad bardzo nietypowym urządzeniem GPS dla kierowców. Dlaczego nietypowym? Otóż w przeciwieństwie do innych urządzeń tego typu NavStar Voice Navigator nie posiada ekranu. Cel podróży wybiera się po prostu mówiąc dokąd chce się jechać, a następnie przez całą drogę kierowca bazuje jedynie na komunikatach głosowych podawanych przez system nawigacji.
Firma planuje wykorzystać specjalne, bardzo często aktualizowane mapy, dzięki czemu brak ekranu nie powinien doskwierać użytkownikom.
Czy tego typu rozwiązanie sprawdzi się w praktyce? O tym przekonamy się dopiero gdy urządzenie pojawi się w sklepach. Do tego czasu polecam obejrzeć przygotowany przez firmę film prezentujący GPS w akcji. Wygląda to całkiem nieźle, choć ja jakoś i tak nie umiem wyobrazić sobie nawigacji satelitarnej bez ekranu.


 Unia Europejska i USA postanowiły stosować wspólny sygnał w systemach nawigacji satelitarnej Galileo i GPS nowej generacji. Dzięki temu urządzenia nawigacji satelitarnej na całym świecie będą precyzyjniejsze i niezawodne.
Umowa UE i USA to doskonała wiadomość dla kierowców, pilotów i innych użytkowników nawigacji satelitarnej. Za kilka lat ich urządzenia będą korzystać nie tylko z sygnału przekazywanego bezpłatnie przez flotę 30 amerykańskich satelitów GPS, ale także przez satelity europejskiego systemu Galileo, które na początku przyszłej dekady znajdą się na orbicie. Dzięki temu urządzenia nawigacji satelitarnej powinny pracować precyzyjniej i z mniejszym ryzykiem zakłóceń, szczególnie w mieście.
Europejski system nawigacji satelitarnej Galileo ma być konkurentem amerykańskiego GPS. W przeszłości wywoływało to spory między Brukselą i Waszyngtonem. Urzędnicy NATO ostrzegali, że uruchomienie Galileo może doprowadzić do zakłóceń sygnałów GPS, które są przeznaczone do celów militarnych. Spór zażegnano trzy lata temu, dokonując podziału częstotliwości do cywilnego użytku i dla celów militarnych zarówno w GPS, jak i w Galileo.
Teraz już nie ma mowy o sporze. Przeciwnie - podpisana właśnie umowa stanowi wsparcie USA dla Galileo, którego uruchomienie opóźniło się o kilka lat z powodu sporów europejskich koncernów o podział zysków z budowy i eksploatacji gwiezdnej nawigacji. - Ta umowa powinna ułatwić szybkie przyjęcie Galileo na światowych rynkach, na równej pozycji z GPS - ocenił Mattias Ruete, dyrektor generalny Komisji Europejskiej ds. energii i transportu.